Odpowiedź na pozew o rozwód – co powinna zawierać?
Odebrałeś pozew o rozwód. Co teraz?
Pierwsza rzecz, którą Ci powiem: nie odkładaj pisma z sądu na później.
Razem z pozwem powinieneś otrzymać informację, w jakim terminie masz złożyć odpowiedź. Sąd wyznacza na to co najmniej dwa tygodnie.
I właśnie od terminu zaczynam rozmowę z Klientem, który przychodzi do mnie z pozwem.
Sprawdzam, kiedy odebrał przesyłkę, czego dokładnie żąda drugi małżonek i ile czasu zostało na przygotowanie odpowiedzi.
Bo odpowiedź na pozew to nie jest zwykła formalność.
To właśnie tutaj możesz od początku powiedzieć sądowi, czego chcesz, z czym się zgadzasz i z czym się nie zgadzasz.
Czy zgadzasz się na rozwód?
To jedna z pierwszych rzeczy, o które pytam.
Czy również uważasz, że Wasze małżeństwo się rozpadło?
Czy chcesz rozwodu?
A jeżeli tak, to czy ma to być rozwód bez orzekania o winie, czy chcesz, aby sąd ustalał, kto odpowiada za rozpad Waszego małżeństwa?
Nie musisz zgadzać się z tym, czego zażądał Twój małżonek.
Możesz mieć zupełnie inne stanowisko.
Przykładowo: małżonek wnosi o rozwód bez orzekania o winie, ale Ty uważasz, że za rozpad Waszego związku odpowiada wyłącznie on.
W odpowiedzi możesz więc zażądać rozwodu z jego wyłącznej winy i wskazać, dlaczego tak uważasz.
Wtedy ustalamy już nie tylko:
„Kto według Ciebie jest winny?”
ale:
Co konkretnie doprowadziło do rozpadu Waszego małżeństwa i jak możemy to wykazać?
Przeczytajmy dokładnie, co małżonek napisał w pozwie
To bardzo ważny etap.
Klienci często skupiają się na samym żądaniu rozwodu, a tymczasem dużo może kryć się w uzasadnieniu.
Czytam więc nie tylko to, czego domaga się druga strona, ale również jak opisuje Wasze małżeństwo.
Czasem pojawiają się tam zdarzenia, które druga strona pamięta zupełnie inaczej.
Inny razem druga strona przedstawia tylko fragment historii.
A czasem opisuje rzeczy, które właściwie nie mają większego znaczenia dla sprawy.
Nie namawiam jednak do odpowiadania na każde zdanie.
To jeden z częstszych błędów.
Pozew rozwodowy potrafi wzbudzić duże emocje i naturalną reakcją jest:
„Muszę wyjaśnić wszystko”.
Nie zawsze trzeba.
Ja wolę zadać inne pytanie:
Czy ten zarzut może mieć znaczenie dla decyzji sądu?
Jeżeli tak, odnosimy się do niego.
Jeżeli nie, nie ma sensu zamieniać odpowiedzi na pozew w kilkudziesięciostronicową historię Waszego małżeństwa.
Jeżeli macie dzieci, musimy porozmawiać o nich osobno
Jeżeli macie wspólne małoletnie dzieci, odpowiedź na pozew będzie dotyczyła nie tylko samego rozwodu.
Dlatego chcę wiedzieć:
Jak ma wyglądać opieka nad dziećmi po rozwodzie?
Gdzie mają mieszkać?
Jak mają wyglądać kontakty z drugim rodzicem?
Jak wyobrażasz sobie wakacje, ferie i święta?
Jakiej wysokości alimenty uważasz za odpowiednie?
Tutaj ogólne stwierdzenia zwykle niewiele dają.
Jeżeli chcesz, żeby dzieci mieszkały z Tobą, dobrze jest wyjaśnić dlaczego.
Jeżeli chcesz szerszych kontaktów, przedstawmy konkretną propozycję.
Przykładowo małżonek proponuje kontakty tylko w co drugi weekend.
Ty chcesz widywać dzieci także w tygodniu, spędzać z nimi część wakacji, ferii i świąt.
W takiej sytuacji nie piszę po prostu:
„wnoszę o szersze kontakty”.
Układamy konkretny plan.
Dni, godziny, sposób odbierania dzieci, święta, wakacje.
Im bardziej precyzyjnie to przedstawimy, tym łatwiej sądowi zobaczyć, czego naprawdę oczekujesz.
Alimenty – nie patrz tylko na samą kwotę
Jeżeli w pozwie pojawia się żądanie alimentów, zawsze sprawdzam coś więcej niż tylko wysokość wskazanej kwoty.
Patrzę też na to, z czego ta kwota wynika.
Jakie wydatki zostały podane?
Które z nich są stałe?
Które pojawiają się tylko raz na jakiś czas?
Czy rzeczywiście dotyczą dziecka?
Jak dziś dzielicie między sobą jego koszty?
Dopiero wtedy możemy ocenić, czy żądana kwota jest uzasadniona.
Jeżeli się z nią nie zgadzasz, samo napisanie:
„alimenty są za wysokie”
to za mało.
Trzeba wyjaśnić dlaczego.
Rozmawiamy wtedy o dochodach, możliwościach zarobkowych, wydatkach i o tym, jakie koszty dziecka sam już ponosi.
Jeżeli z kolei to Ty chcesz domagać się alimentów, odpowiedź na pozew może być miejscem, w którym przedstawimy takie żądanie.
„Mam mnóstwo dowodów”
To zdanie słyszę dość często.
Telefon pełen wiadomości.
Setki zdjęć.
Nagrania.
Zrzuty ekranu.
Dokumenty gromadzone przez kilka lat.
Nie chodzi o to, ile masz dowodów. Ważne jest, co z nich wynika.
Odpowiedź na pozew nie powinna być załącznikiem całej historii małżeństwa.
Jeżeli określona kwestia jest sporna, zastanawiamy się, czym możemy ją potwierdzić.
Mogą to być na przykład wiadomości, e-maile, zdjęcia, nagrania, dokumenty, informacje z mediów społecznościowych czy zeznania świadków.
Ale przy każdym dowodzie chcę wiedzieć:
Co dokładnie ma on pokazać?
Jeżeli nie potrafimy na to odpowiedzieć, być może ten materiał wcale nie jest nam potrzebny.
To, że małżonek złożył pozew pierwszy, nie daje mu przewagi
To też często wyjaśniam.
Przychodzisz z pozwem i mówisz:
„On już wszystko napisał. To co ja mogę zrobić?”
Bardzo dużo.
To, że Twój małżonek pierwszy złożył pozew, nie oznacza, że to on ustala zasady sprawy.
W odpowiedzi możesz przedstawić swoje stanowisko dotyczące winy, dzieci, alimentów czy innych kwestii, które są dla Ciebie ważne.
Możesz też zgłosić własne wnioski.
Jeżeli na czas trwania sprawy trzeba szybko uregulować określone kwestie, analizuję również możliwość złożenia wniosku o zabezpieczenie.
Może to dotyczyć między innymi alimentów, kontaktów czy opieki nad dziećmi.
Nie wszystko musi przecież czekać do końcowego wyroku.
Termin naprawdę ma znaczenie
Dlatego wracam do tego jeszcze raz.
Sprawdź pismo z sądu i zobacz, do kiedy masz złożyć odpowiedź.
Nie zakładaj, że wszystko wyjaśnisz dopiero na rozprawie.
Jeżeli sąd zobowiązał Cię do złożenia odpowiedzi wcześniej, potraktuj ten termin poważnie.
Kiedy ktoś trafia do mnie z pozwem, zawsze chcę wiedzieć, ile mamy czasu.
To pozwala spokojnie przeczytać dokumenty, ustalić stanowisko, zebrać dowody i przygotować odpowiedź bez działania na ostatnią chwilę.
Nie odpowiadaj na pozew w emocjach
To jedna z najważniejszych rzeczy.
Pozew rozwodowy może być dla Ciebie trudny do przeczytania.
Możesz znaleźć w nim zarzuty, z którymi zupełnie się nie zgadzasz.
Możesz mieć poczucie, że małżonek przedstawił Wasze życie w sposób niesprawiedliwy.
I wtedy bardzo łatwo zacząć pisać odpowiedź jak list do małżonka.
Zdanie po zdaniu.
Zarzut za zarzut.
Tylko że odpowiedź na pozew nie jest wiadomością do drugiej strony.
To pismo do sądu.
Dlatego kiedy pracuję nad takim dokumentem, staram się oddzielić emocje od tego, co naprawdę może mieć znaczenie dla sprawy.
Nie oznacza to, że trudne wydarzenia pomijamy.
Jeżeli są ważne – opisujemy je.
Ale robimy to po to, żeby coś wykazać przed sądem, a nie po to, żeby odpowiedzieć małżonkowi na wszystko, co napisał.
Od czego zaczynam, kiedy Klient przynosi mi pozew?
Najpierw chcę wiedzieć, czego żąda drugi małżonek.
Potem pytam Ciebie:
Czy zgadzasz się na rozwód?
Jakiego rozstrzygnięcia w sprawie winy oczekujesz?
Co z dziećmi?
Co z alimentami?
Z którymi twierdzeniami pozwu się nie zgadzasz?
Jakie masz dowody?
Czy jest coś, co wymaga uregulowania jeszcze przed zakończeniem sprawy?
Dopiero na tej podstawie przygotowuję odpowiedź.
Bo dobrze napisana odpowiedź na pozew nie polega na tym, żeby napisać jak najwięcej.
Ma jasno pokazać sądowi, czego chcesz, z czym się nie zgadzasz i dlaczego Twoje stanowisko powinno zostać uwzględnione.
Jeżeli odebrałeś pozew o rozwód i nie wiesz, jak na niego odpowiedzieć, możesz przynieść go na konsultację. Przeczytamy go razem, ustalimy, które kwestie są naprawdę ważne i przygotujemy stanowisko, które od początku jasno pokaże sądowi, czego oczekujesz.
Chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj także inne artykuły.
Sprawdź najnowsze artykuły
Władza rodzicielska po rozwodzie – co może sąd?
Kto będzie decydował o szkole? Leczeniu? Wyjeździe za granicę? Czy nadal będziecie podejmować te decyzje wspólnie?
Małżonek żąda rozwodu z Twojej winy – jak się bronić?
Pomiędzy wyłączną winą jednego małżonka a brakiem jego winy jest jeszcze jedno możliwe rozstrzygnięcie: wina obojga.
Odpowiedź na pozew o rozwód – co powinna zawierać?
Odebrałeś pozew o rozwód. Co teraz?