Media społecznościowe jako dowód w sprawie rozwodowej – na co uważać?
Facebook, Instagram, TikTok czy inne media społecznościowe są częścią naszego codziennego życia. W czasie rozwodu mogą jednak stać się również źródłem dowodów.
Zdjęcie z wakacji, relacja z imprezy, komentarz pod postem czy oznaczenie przez inną osobę – czasami pozornie niewinna publikacja może mieć znaczenie w sądzie.
Dlatego jeśli jesteś w trakcie rozwodu albo dopiero się do niego przygotowujesz, pamiętaj, że to, co publikujesz w Internecie, może zostać wykorzystane również w Twojej sprawie.
Co może być dowodem?
Dowodem mogą być między innymi:
- zdjęcia i filmy,
- posty i relacje,
- komentarze,
- oznaczenia na zdjęciach,
- informacje o miejscu pobytu,
- publiczne rozmowy i reakcje,
- treści publikowane przez inne osoby.
Takie materiały mogą mieć znaczenie np. przy ustalaniu winy za rozpad małżeństwa, ale również w sprawach dotyczących dzieci czy alimentów.
Zdjęcie nie zawsze mówi całą prawdę
Załóżmy, że Twój małżonek publikuje zdjęcie z inną osobą.
Czy jest to dowód zdrady?
Niekoniecznie.
Sąd będzie patrzył na szerszy kontekst: kiedy wykonano zdjęcie, kiedy je opublikowano, jaka relacja łączyła te osoby i czy w tym czasie Wasze małżeństwo jeszcze funkcjonowało.
Dlatego pojedynczy post czy fotografia rzadko powinny być oceniane w oderwaniu od innych dowodów.
Zrzuty ekranu – zachowaj kontekst
Jeżeli określona treść może mieć znaczenie dla Twojej sprawy, możesz ją zabezpieczyć w formie zrzutu ekranu.
Nie ograniczaj się jednak wyłącznie do fragmentu, który jest dla Ciebie korzystny.
Dobrze, aby materiał pozwalał ustalić, z jakiego profilu pochodzi, czego dotyczy oraz kiedy został opublikowany.
Druga strona może zakwestionować autentyczność zrzutu albo przedstawić szerszy kontekst publikacji.
Uważaj na to, co sam publikujesz
Media społecznościowe działają w obie strony.
Analizujesz profil małżonka? Musisz liczyć się z tym, że on również może analizować Twój.
Zdjęcia, komentarze czy relacje mogą zostać wykorzystane do podważenia tego, co twierdzisz przed sądem.
Jeśli wskazujesz na trudną sytuację finansową, a jednocześnie regularnie publikujesz zdjęcia drogich zakupów lub wyjazdów, druga strona może próbować wykorzystać to w sporze o alimenty.
Podobnie może być z treściami dotyczącymi sposobu sprawowania opieki nad dziećmi.
Nie publikuj szczegółów Waszego konfliktu
Publiczne opisywanie małżonka, przedstawianie zarzutów czy komentowanie przebiegu rozwodu może przynieść więcej szkody niż korzyści.
Szczególną ostrożność zachowaj przy publikowaniu informacji dotyczących Waszych dzieci.
To, co napiszesz pod wpływem emocji, może pozostać w Internecie nawet wtedy, gdy później usuniesz post.
Nie każda metoda zdobycia dowodu jest dobrym pomysłem
Jeśli podejrzewasz, że na koncie małżonka znajdują się informacje ważne dla Twojej sprawy, zwróć uwagę na sposób, w jaki je pozyskujesz.
Czym innym jest zabezpieczenie treści, którą możesz legalnie zobaczyć, a czym innym przełamywanie hasła, logowanie się na cudze konto bez zgody czy korzystanie z innych metod pozwalających ominąć zabezpieczenia.
Sposób zdobycia materiału również może mieć znaczenie.
Media społecznościowe są tylko częścią materiału dowodowego
Facebook czy Instagram mogą dostarczyć ważnych informacji, ale rzadko powinny być jedyną podstawą sprawy.
Zdjęcie może nabrać znaczenia w połączeniu z wiadomościami, zeznaniami świadków czy innymi dowodami.
Dlatego zamiast gromadzić każdy post i każde zdjęcie małżonka, zadaj sobie pytanie:
Co ten materiał ma udowodnić i jakie ma znaczenie dla mojej sprawy?
I pamiętaj o jeszcze jednej zasadzie: podczas rozwodu patrz na własne media społecznościowe tak, jak może patrzeć na nie druga strona.
Zanim coś opublikujesz, zastanów się, jak ta sama treść może wyglądać później na sali sądowej.
Sprawdź najnowsze artykuły
Władza rodzicielska po rozwodzie – co może sąd?
Kto będzie decydował o szkole? Leczeniu? Wyjeździe za granicę? Czy nadal będziecie podejmować te decyzje wspólnie?
Małżonek żąda rozwodu z Twojej winy – jak się bronić?
Pomiędzy wyłączną winą jednego małżonka a brakiem jego winy jest jeszcze jedno możliwe rozstrzygnięcie: wina obojga.
Odpowiedź na pozew o rozwód – co powinna zawierać?
Odebrałeś pozew o rozwód. Co teraz?