Zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem – jak ustalić kontakty na czas sprawy?
„Nie widziałem dziecka od kilku tygodni. Sprawa w sądzie dopiero się zaczyna. Czy naprawdę muszę czekać na wyrok?”
Nie.
To jedno z pytań, które słyszę od rodziców, gdy po rozstaniu pojawia się problem z kontaktami z dzieckiem.
Sprawa rozwodowa albo sprawa o kontakty może trwać wiele miesięcy. Tymczasem Twoje dziecko potrzebuje obojga rodziców teraz, a nie dopiero po zakończeniu postępowania.
Właśnie w takich przypadkach rozmawiam z Klientem o zabezpieczeniu kontaktów.
Dzięki niemu sąd może ustalić, jak mają wyglądać spotkania z dzieckiem na czas trwania sprawy.
Co oznacza zabezpieczenie kontaktów?
Najprościej mówiąc – jest to tymczasowe ustalenie przez sąd, kiedy i w jaki sposób będziesz spotykać się ze swoim dzieckiem.
Nie musisz czekać, aż zapadnie końcowe orzeczenie.
Jeżeli kontakty nie odbywają się albo jako rodzice nie potraficie ustalić ich między sobą, możesz zwrócić się do sądu o uregulowanie ich już na czas postępowania.
Kiedy Klient mówi mi:
„Chcę zabezpieczenia kontaktów”,
od razu chcę wiedzieć, jak dokładnie te kontakty mają wyglądać.
Bo samo stwierdzenie „chcę widywać dziecko regularnie” to za mało.
Potrzebujemy konkretnego planu.
Jak można ustalić kontakty na czas sprawy?
We wniosku trzeba możliwie dokładnie wskazać, kiedy i w jaki sposób mają odbywać się spotkania z dzieckiem.
Możemy zaproponować na przykład kontakty w co drugi weekend, określone dni w tygodniu, część ferii, wakacji czy świąt.
Trzeba też zastanowić się nad godzinami oraz tym, kto będzie odbierał i odwoził dziecko.
Jeżeli dziecko jest małe, sposób kontaktów może wyglądać zupełnie inaczej niż u nastolatka.
Dlatego podczas konsultacji ustalam z Tobą, jak wygląda codzienne życie dziecka – ile ma lat, gdzie chodzi do szkoły lub przedszkola, jakie ma dodatkowe zajęcia i jak kontakty z drugim rodzicem wyglądały do tej pory.
Rozmawiamy też o tym, jak często chciałbyś widywać dziecko i jak takie spotkania można zorganizować.
Chcę zaproponować rozwiązanie, które będzie można rzeczywiście wykonywać.
Kiedy zabezpieczenie kontaktów może być potrzebne?
Najczęściej temat pojawia się wtedy, gdy po Waszym rozstaniu kontakty z dzieckiem zaczynają być problemem.
Drugi rodzic nie zgadza się na spotkania.
Kontakty odbywają się nieregularnie.
Słyszysz:
„W tym tygodniu nie zobaczysz dziecka”.
Albo każde spotkanie trzeba ustalać od początku i kończy się kolejnym konfliktem.
Wtedy staram się ustalić, jak wyglądało to wcześniej.
Czy regularnie zajmowałeś się dzieckiem? Jak często się spotykaliście? Kiedy zaczęły się problemy? Czy próbowałeś porozumieć się z drugim rodzicem?
To pozwala mi zobaczyć nie tylko, czego chcesz dzisiaj, ale również jak Twoja relacja z dzieckiem wyglądała przed powstaniem konfliktu.
„Drugi rodzic nie pozwala mi widywać dziecka”
To zdanie słyszę dość często.
W takiej rozmowie przede wszystkim staram się ustalić, co dokładnie się wydarzyło.
Od kiedy nie widzisz dziecka? Kiedy ostatnio próbowałeś się z nim spotkać? Jak zareagował drugi rodzic? Czy masz wiadomości dotyczące ustalania spotkań? Jak kontakty wyglądały wcześniej?
Nie wystarczy bowiem napisać do sądu, że drugi rodzic „utrudnia kontakty”.
Lepiej pokazać konkretne zdarzenia.
Załóżmy, że próbowałeś odebrać dziecko w umówionym terminie, ale drugi rodzic odmówił. Zaproponowałeś inny dzień, jednak również nie doszło do spotkania. Podobne zdarzenia powtórzyły się kilka razy.
Taki opis mówi sądowi znacznie więcej niż ogólne stwierdzenie o utrudnianiu kontaktów.
Czy trzeba czekać na rozwód?
Nie.
Jeżeli jesteście w trakcie rozwodu, kwestia kontaktów z Waszym wspólnym małoletnim dzieckiem może zostać uregulowana w ramach tej sprawy.
Jeżeli natomiast nie toczy się sprawa rozwodowa, kontakty mogą być przedmiotem osobnego postępowania przed sądem rodzinnym.
W obu przypadkach może pojawić się potrzeba ich zabezpieczenia.
Dlatego gdy rodzic trafia do mnie z problemem dotyczącym kontaktów, najpierw sprawdzam, czy jakaś sprawa już się toczy i na jakim jest etapie.
Dopiero później ustalamy, jakie działanie będzie odpowiednie.
Czy zabezpieczenie może obejmować nocowanie u rodzica?
Tak.
Nie ma zasady, że zabezpieczenie oznacza wyłącznie kilkugodzinne spotkania.
Kontakty mogą obejmować również nocowanie dziecka u drugiego rodzica, weekendy, święta czy część wakacji.
Wiele zależy jednak od tego, jak Wasza relacja wyglądała do tej pory.
Jeżeli ojciec od urodzenia aktywnie zajmował się kilkuletnim dzieckiem, dziecko regularnie u niego nocowało i ma z nim bliską relację, wygląda to inaczej niż wtedy, gdy przez długi czas praktycznie nie mieli ze sobą kontaktu.
Dlatego nie zaczynam od samego żądania nocowania.
Najpierw chcę poznać dotychczasową relację rodzica z dzieckiem.
Dopiero wtedy możemy zastanowić się, jaki sposób kontaktów zaproponować sądowi.
Czy kontakty mogą odbywać się w obecności drugiego rodzica?
Mogą.
Czasami Klient pokazuje mi propozycję drugiego rodzica:
„Możesz spotykać się z dzieckiem, ale tylko przy mnie”.
Wtedy przede wszystkim sprawdzam, z czego wynika takie oczekiwanie.
Jeżeli istnieją konkretne powody związane z bezpieczeństwem czy potrzebami dziecka, trzeba je przeanalizować.
Sama niechęć jednego rodzica do drugiego nie powinna jednak decydować o tym, jak ma wyglądać relacja dziecka z mamą albo tatą.
W zależności od okoliczności sąd może również ustalić kontakty w obecności kuratora albo innej osoby.
Czy sąd musi zaakceptować mój plan?
Nie.
To, że przedstawisz konkretny harmonogram, nie oznacza, że sąd ustali kontakty dokładnie w taki sposób.
Decyzję podejmuje sąd, kierując się przede wszystkim dobrem dziecka.
Może zaakceptować Twoją propozycję, zmienić ją albo ustalić kontakty inaczej.
Dlatego przed złożeniem wniosku staram się spojrzeć na proponowany plan nie tylko z perspektywy Klienta.
Sprawdzam, czy taki harmonogram rzeczywiście pasuje do codziennego życia dziecka.
Jeżeli rodzic pracuje do godziny 18:00, a proponuje odbieranie dziecka ze szkoły o 15:00, trzeba wyjaśnić, jak zamierza to zorganizować.
Podobnie gdy rodzice mieszkają daleko od siebie, a proponowany plan oznacza dla dziecka częste i długie dojazdy.
Dobry wniosek powinien proponować rozwiązanie, które ma sens również poza salą sądową.
Jakie dowody mogą mieć znaczenie?
To zależy od tego, co jest między Wami sporne.
Często zaczynam od korespondencji między rodzicami.
Wiadomości mogą pokazać, że próbowałeś ustalić spotkanie, proponowałeś konkretne terminy albo pytałeś o możliwość odebrania dziecka.
Znaczenie mogą mieć również zeznania świadków czy dokumenty dotyczące dziecka i dotychczasowej opieki.
Nie chodzi jednak o zgromadzenie jak największej liczby materiałów.
Przy każdym dowodzie zastanawiam się, co właściwie chcemy nim pokazać sądowi.
Dopiero wtedy oceniam, czy rzeczywiście będzie nam potrzebny.
Czy brak alimentów pozwala odmówić kontaktu?
To ważne, bo nadal spotykam się z takim przekonaniem:
„Nie płaci alimentów, więc nie zobaczy dziecka”.
Alimenty i kontakty to jednak dwie różne kwestie.
Brak płatności alimentów nie oznacza automatycznie, że nie możesz spotykać się z dzieckiem.
Tak samo nie powinieneś mówić:
„Nie pozwalasz mi widywać dziecka, więc przestanę płacić alimenty”.
Jednego problemu nie rozwiązuje się drugim.
A jeśli zabezpieczenie już jest, ale drugi rodzic go nie przestrzega?
Samo postanowienie sądu nie zawsze kończy konflikt.
Może się zdarzyć, że sąd dokładnie określi kontakty, a mimo tego spotkania nadal nie dochodzą do skutku.
Wtedy najpierw ustalam z Klientem, co dokładnie się wydarzyło.
Czy dziecko nie zostało wydane w ustalonym terminie? Ile razy się to powtórzyło? Jak drugi rodzic tłumaczy odmowę? Czy mamy wiadomości, które to pokazują?
Dopiero po poznaniu tych okoliczności możemy zastanowić się nad dalszymi krokami.
Prawo przewiduje odrębne rozwiązania na wypadek niewykonywania albo niewłaściwego wykonywania kontaktów. Trzeba jednak dobrać działanie do tego, co rzeczywiście dzieje się w Waszej rodzinie.
Zabezpieczenie nie rozstrzyga sprawy na zawsze
To również wyjaśniam Klientom.
Zabezpieczenie ma uregulować kontakty na czas trwania postępowania.
Nie oznacza, że dokładnie taki sam sposób spotkań zostanie ustalony na przyszłość.
W trakcie sprawy wiele może się zmienić. Dziecko dorasta, zmienia szkołę, rodzice przeprowadzają się albo dotychczasowy sposób kontaktów przestaje odpowiadać potrzebom dziecka.
Jeżeli wcześniejsze zabezpieczenie przestaje działać, można rozważyć wystąpienie o jego zmianę.
„Chcę po prostu normalnie widywać swoje dziecko”
To zdanie dobrze oddaje to, z czym rodzice przychodzą do mnie najczęściej.
Problem polega na tym, że dla sądu „normalne kontakty” nie są konkretnym planem.
Dlatego podczas konsultacji staram się przełożyć oczekiwania Klienta na dokładny sposób spotkań z dzieckiem.
Nie tylko:
„chcę widywać córkę częściej”,
ale:
kiedy, jak długo, z nocowaniem czy bez, kto ją odbiera i kto odwozi.
Im bardziej konkretny jest plan, tym łatwiej pokazać sądowi, jak kontakty miałyby wyglądać w praktyce.
Jeżeli nie możesz porozumieć się z drugim rodzicem w sprawie kontaktów z dzieckiem albo spotkania przestały się odbywać, nie zawsze musisz czekać na zakończenie całej sprawy.
Podczas konsultacji możemy przeanalizować, jak kontakty wyglądały do tej pory, czego oczekujesz i czy w Twoim przypadku zasadne będzie złożenie wniosku o ich zabezpieczenie.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj także inne artykuły dotyczące kontaktów z dzieckiem.
Sprawdź najnowsze artykuły
Czy do rozwodu potrzebny jest prawnik?
Nie każdy rozwód wymaga takiej samej pomocy. Najważniejsze jest, żebyś wiedział, z czym wchodzisz do sądu i jakie konsekwencje mogą mieć decyzje, które podejmujesz po drodze.
Czy wszystko, co mamy, jest wspólne?
Nawet jeśli jesteście małżeństwem od wielu lat i nie podpisywaliście intercyzy, część majątku może należeć do Was obojga, a część tylko do Ciebie albo Twojego małżonka.
Rozwód i podział majątku to dwie różne sprawy
Wiele osób zakłada, że skoro sprawa trafia już do sądu, to przy okazji zostanie rozstrzygnięte wszystko: rozwód, dzieci, alimenty, mieszkanie, samochód, oszczędności i kredyt.