Czy mogę przeprowadzić się z dzieckiem do innego miasta?
„Chcę się przeprowadzić. Dziecko mieszka ze mną, więc czy mogę po prostu zabrać je ze sobą?”
Takie pytanie często pojawia się po rozstaniu rodziców. Być może dostałeś nową pracę, znalazłeś mieszkanie, chcesz być bliżej swojej rodziny albo po prostu rozpocząć kolejny etap życia w innym miejscu.
Jeżeli jednak razem z Tobą ma zmienić miejsce zamieszkania Wasze dziecko, nie zawsze możesz podjąć tę decyzję samodzielnie.
I nie chodzi tylko o samą zmianę adresu.
Dziecko mieszka ze mną. Czy to znaczy, że mogę zdecydować?
Niekoniecznie.
To, że Wasze dziecko na co dzień mieszka z Tobą, nie oznacza jeszcze, że możesz sam zdecydować o przeprowadzce do innego miasta.
Najpierw trzeba sprawdzić, jak po Waszym rozstaniu wygląda władza rodzicielska.
Jeżeli oboje nadal decydujecie o ważnych sprawach dziecka, większa zmiana miejsca zamieszkania może wymagać również zgody drugiego rodzica.
Zwłaszcza gdy zmieni się nie tylko adres, ale także szkoła, przedszkole, dotychczasowe otoczenie czy sposób spotykania się z drugim rodzicem.
A jeśli sąd ustalił, że dziecko mieszka ze mną?
To nadal nie musi oznaczać, że możesz zamieszkać z nim w dowolnym miejscu.
Kiedy Klient mówi mi:
„Przecież dziecko ma ustalone miejsce pobytu przy mnie”
– zawsze sprawdzam, co dokładnie wynika z wyroku albo wcześniejszego postanowienia sądu.
Ustalenie, że dziecko mieszka z Tobą, i możliwość samodzielnego decydowania o wszystkich jego ważnych sprawach to nie jest to samo.
Dlatego przed zmianą miasta dobrze wiedzieć, o czym nadal powinniście decydować wspólnie.
Czy każda przeprowadzka wygląda tak samo?
Nie.
Zmiana miejsca zamieszkania o kilkanaście kilometrów może praktycznie niczego nie zmienić. Dziecko nadal chodzi do tej samej szkoły, spotyka się z drugim rodzicem w tych samych dniach i pozostaje w swoim dotychczasowym otoczeniu.
Inaczej może wyglądać przeniesienie się ze Szczecina do miasta oddalonego o kilkaset kilometrów.
Dlatego nie zaczynam od pytania:
„Ile kilometrów możesz się przeprowadzić?”
Znacznie bardziej interesuje mnie:
„Co ta zmiana oznacza dla Twojego dziecka?”
To zdecydowanie ważniejsze.
Co z drugim rodzicem?
Załóżmy, że Wasze dziecko spotyka się z drugim rodzicem w tygodniu i co drugi weekend.
Jeżeli zamieszkasz kilkaset kilometrów dalej, dotychczasowe kontakty mogą stać się bardzo trudne.
Pojawią się kolejne pytania.
Kto będzie przywoził dziecko? Kto będzie je odwoził? Jak będą wyglądały weekendy? Co ze świętami i wakacjami? Czy spotkania w tygodniu nadal będą możliwe?
Dlatego planując zmianę miejsca zamieszkania, nie możesz patrzeć tylko na swój nowy adres.
Trzeba pomyśleć również o tym, jak po zmianie miasta będzie wyglądała relacja Waszego dziecka z drugim rodzicem.
A co ze szkołą?
Nowe miasto często oznacza również nową szkołę albo przedszkole.
I wtedy zmiana staje się jeszcze większa.
Dziecko może zostawić kolegów, nauczycieli, zajęcia dodatkowe i środowisko, które znało przez kilka lat.
Kiedy analizuję z Klientem jego plany, chcę więc wiedzieć nie tylko, gdzie zamierza zamieszkać.
Interesuje mnie również:
Do jakiej szkoły będzie chodziło dziecko? Jak będzie wyglądał jego zwykły tydzień? Czy będzie miało zapewnioną opiekę? Jak często będzie widywało drugiego rodzica?
Dopiero wtedy widać, co zmiana miejsca zamieszkania rzeczywiście oznacza dla dziecka.
Co jeśli drugi rodzic mówi „nie”?
Brak zgody drugiego rodzica nie musi oznaczać, że masz zrezygnować ze swoich planów.
Jeżeli jednak jest to decyzja, którą powinniście podjąć razem, a nie potraficie się porozumieć, spór może rozstrzygnąć sąd.
Wtedy trzeba pokazać coś więcej niż własną chęć zamieszkania w innym miejscu.
Dlaczego chcesz zmienić miasto? Jakie warunki będzie miało dziecko? Co ze szkołą? Jak zamierzasz zadbać o jego kontakty z drugim rodzicem?
Im większa zmiana w życiu dziecka, tym więcej kwestii trzeba wcześniej przemyśleć.
Czy mogę najpierw zabrać dziecko, a później wszystko uregulować?
To może być ryzykowne rozwiązanie.
Jeżeli wiesz, że drugi rodzic nie zgadza się na taki krok, jednostronna decyzja może tylko zwiększyć konflikt.
Może również sprawić, że zamiast spokojnie ustalać nowe zasady, zaczniecie spierać się w sądzie o miejsce zamieszkania dziecka, kontakty i władzę rodzicielską.
Dlatego kiedy Klient rozważa wyjazd z dzieckiem do innego miasta, wolę przeanalizować ten problem przed spakowaniem walizek, a nie już po zmianie miejsca zamieszkania.
A jeśli drugi rodzic prawie nie interesuje się dzieckiem?
To również może mieć znaczenie, ale nie zakładałbym od razu, że dzięki temu możesz podjąć decyzję sam.
Trzeba sprawdzić, jak rzeczywiście wygląda jego udział w życiu dziecka, jak została uregulowana władza rodzicielska i czy kontakty są ustalone.
Każda rodzina funkcjonuje inaczej.
Dlatego odpowiedź na pytanie o zmianę miasta nie powinna opierać się wyłącznie na tym, z kim dziecko obecnie mieszka.
Zanim zdecydujesz się na przeprowadzkę
Jeżeli myślisz o zamieszkaniu z dzieckiem w innym mieście, zacząłbym od kilku prostych kwestii.
Sprawdź, jak została uregulowana Wasza władza rodzicielska i miejsce pobytu dziecka. Zastanów się, czy zmiana oznacza również nową szkołę i jak wpłynie na dotychczasowe kontakty. Pomyśl również, jak ma wyglądać życie dziecka w nowym miejscu, a nie tylko samo przeniesienie się do nowego domu.
Bo najważniejsze pytanie nie brzmi:
„Czy mogę zabrać dziecko i przeprowadzić się do innego miasta?”
Lepiej zapytać:
„Co muszę ustalić, żeby zmiana miejsca zamieszkania nie stała się początkiem kolejnego sporu o dziecko?”
Chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj także inne artykuły.
Sprawdź najnowsze artykuły
Czy do rozwodu potrzebny jest prawnik?
Nie każdy rozwód wymaga takiej samej pomocy. Najważniejsze jest, żebyś wiedział, z czym wchodzisz do sądu i jakie konsekwencje mogą mieć decyzje, które podejmujesz po drodze.
Czy wszystko, co mamy, jest wspólne?
Nawet jeśli jesteście małżeństwem od wielu lat i nie podpisywaliście intercyzy, część majątku może należeć do Was obojga, a część tylko do Ciebie albo Twojego małżonka.
Rozwód i podział majątku to dwie różne sprawy
Wiele osób zakłada, że skoro sprawa trafia już do sądu, to przy okazji zostanie rozstrzygnięte wszystko: rozwód, dzieci, alimenty, mieszkanie, samochód, oszczędności i kredyt.